Mam ochotę iść spać. Znaczy się, no wiecie.. zasnąć i już nigdy nie wstać, bo po co? Przecież świat byłby tym samym beze mnie co ze mną. Mam rację, prawda? Bycie mną naprawdę nie jest czymś wyjątkowym. No, bo która osoba uśmiecha się fałszywie, gdy jest ze znajomymi, a gdy siedzi sama to całe życie się z niej ulatnia? Niestety jest dużo takich ludzi. I ja na przykład nie mam na to wpływu, czy to się dzieje, czy może nie. Zawsze kiedy pragnę się szczerze uśmiechnąć przypomina mi się to co złe. Pocieszającą rzeczą jest to, że nie jestem sama w tym całym bagnie. Ale nie mogę się z nikim przyjaźnić, nie chcę żeby znali prawdziwą mnie. Fajnie by było gdyby prawdziwa JA istniała. Dostosowuje swoje zachowanie do upodobań innych, a przecież nie powinnam tak robić. Ale zawsze jeszcze jest nadzieja. Nadzieja na odzyskanie mojej prawdziwej JA.
Pamiętaj.
Never Lose Hope.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz